"Abym się stała cichym Barankiem...".          

 

          Rok 2002 był rokiem jubileuszu 50-lecia reerekcji Warszawskiej Prowincji Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów. Do serdecznych życzeń błogosławieństwa Bożego polskie klaryski kapucynki dołączają swą ogromną wdzięczność przed Bogiem dla Braci Kapucynów za to, że poprzez bł. Honorata Koźmińskiego Opatrzność Boża pozwoliła im zaistnieć i przetrwać. Jednym z pięknych owoców duszpasterstwa Braci Kapucynów jest Zakon Klarysek Kapucynek w Polsce, którego chlubą jest bł. s. M.Teresa Kowalska, beatyfikowana 13 czerwca 1999 r. w grupie 108 Męczenników II wojny światowej. Natomiast u korzeni Zakonu wyrósł kwiat - postać Matki Marii Izabelli Lebenstein, pierwszej opatki polskich kapucynek, wiernej duchowej córki bł. Honorata - Fundatora, której polskie kapucynki tak wiele zawdzięczają w dziedzinie swego istnienia i tożsamości.

          Matka Maria Izabella od Przenajświętszego Sakramentu (Franciszka Lebenstein) urodziła się 4 kwietnia 1838r. w Warszawie - córka Wincentego i Teresy z Głódziów. W 1856 r. wstąpiła do nowo-organizującego się zgromadzenia felicjanek. Była jedną z pierwszych towarzyszek Zofii Truszkowskiej - bł. Marii Angeli. W 1860 r. Matka Izabella znalazła się w grupie sióstr klauzurowych. Od kasaty felicjanek w grudniu 1864 r. przebywała wraz z felicjankami klauzurowymi w Łowiczu w klasztorze bernardynek. Do 1866 r. sprawowała obowiązki furtianki, pomocnicy westiarki, mistrzyni tercjarek i socjuszki przełożonej. W 1866 r. została przełożoną z tytułem "opatki". Obowiązek ten pełniła aż do śmierci przez 52 lata. W 1871 r. przybyła z siostrami do Przasnysza, do darowanego im klasztoru. Siostry skazane były jednak na wymarcie, gdyż był zakaz przyjmowania kandydatek. O. Honorat rozpoczął starania o uzyskanie zatwierdzenia klauzury przez Stolicę Apostolską. Dnia 21 marca 1873 r. siostry otrzymały "Decretum Laudis" na życie według konstytucji opracowanych przez O. Honorata, a opartych na konstytucjach kapucynek włoskich. Potajemne próby przyjmowania kandydatek kończyły się rewizjami policji carskiej i usuwaniem nowo-przybyłych. Siostry przasnyskie w liczbie 7 doczekały się dekretu tolerancyjnego w 1905 r. i otworzyły nowicjat. W 1906 r. zgłosiło się 5 kandydatek, wszystkie wytrwały.

          Matka Izabella formowała młode siostry i podtrzymywała żywotność klasztoru. Była wzorową zakonnicą. Posiadała wybitne zdolności kierowania wspólnotą opartą na zjednoczeniu serc. Była człowiekiem wiary, modlitwy i kontemplacji. Pilnie zachowywała ustawy zakonne, życie wspólne, wielkim szacunkiem darzyła kapłanów. Matka Izabella była niezmiernie gorliwa, umartwiona i bardzo pokorna. Jako mężna niewiasta pragnęła całym sercem aby kapucynki przetrwały, wierzyła też, że Bóg uczyni cud i przyjdą nowe "szczepki" i nastanie odrodzenie. Wypraszała u Boga tę łaskę swoją modlitwą i świętym życiem. Gdy jej siostry po kolei odchodziły do Pana, bohaterska Matka trwała dzielnie na swoim posterunku: pierwsza w chórze na modlitwach, pierwsza na wszystkich zajęciach zakonnych. Mimo starszego wieku godzinami klęczała wyprostowana na posadzce w chórze przed Panem Jezusem ukrytym w tabernakulum. Aby utrzymać nocną modlitwę - Jutrznię, szczególny zwyczaj kapucynek, bardzo często wstawała sama, szła do chóru i sama na głos odmawiała brewiarz. Rankiem budziła siostry, dzwoniła w dzwon, opiekowała się chorymi siostrami.

          Młode siostry były przez Matkę Izabellę formowane w duchu franciszkańskim. Na wykładach w nowicjacie Matka tłumaczyła konstytucje O. Honorata. Ze sposobu bycia Matki Izabelli emanowała ogromna troska, aby nowe pokolenie nie zatraciło ducha franciszkańskiego ubóstwa. Listy świąteczne, zwłaszcza bożonarodzeniowe, pisane przez O. Honorata do wspólnoty odczytywała po Pasterce w chórze zakonnym stojąc przy żłóbku. Były to chwile wzruszające. Często powtarzała siostrom, że bardzo pragnie, aby było zachowywane we wspólnocie to wszystko, co zaleca O. Fundator, gdyż to jest wolą Boga, w duchu św. Ojca Franciszka i św. Matki Klary.

          Matka Maria Izabella Lebenstein cicho odeszła do Pana, po dziesięciodniowej chorobie, dnia 17 sierpnia 1918r. w klasztorze w Przasnyszu. W podziemiach tegoż klasztoru spoczywają doczesne szczątki Matki i oczekują na zmartwychwstanie. Matko, czuwaj nad kapucynkami!

          Matka Angela Truszkowska o Matce Izabelli do O. Honorata: "(...) Izabella jest święta" (list z 1866 r.).
Siostry kapucynki o swej matce do O. Honorata: "(...) Ja u Matki Izabelli widzę wszystkie cnoty dobrej zakonnicy, nawet świętej, jak się spodziewamy, że ona nią będzie, a może już jest(...)" - s. Maria Ludwika od Krwi Przenajdroższej (1836-1919).

          "(...) Franciszka żaliła się na poszarpany habit. Tak mnie to dotknęło (jako westiarkę), że zaraz nazajutrz poszłam do Matki, żeby Matka pozwoliła dać jej nowy, który dla Matki był uszyty(...). Matka zaraz z radością na to przystała"- s. M. Salomea od Siedmiu Boleści NMP (1829-1882).

          "(...) Matka taka pokorna, że księdzu nie chciała uwagi zwrócić(...)" - s. M. Agnieszka od św. Stanisława Kostki (1836-1909).
Oddajmy teraz głos samej Matce Opatce Izabelli co pisze o sobie do O. Honorata z Przasnysza w roku 1878: "Główne moje postanowienia z rekolekcji są trzy: cnoty miłości Boga i bliźniego i żebym się stała cichym barankiem...".

 

siostra klaryska kapucynka